„Co z tą rywalizacją u dzieci?”

water-fight-442257_640Czy jest wrodzona i nieunikniona? Czy istnieje rywalizacja dobra i zła? Co robić w konkretnych sytuacjach kiedy nasze dzieci rywalizują?

Te i inne pytania nasuwały mi się przez lata jako matce i psychologowi pracującemu z rodzicami.

W życiu chyba każdego dziecka (i dorosłego pewnie też) przychodzi taki czas kiedy chce być pierwsze/lepsze/szybsze itp. To nie jest nic złego i nie stanowi powodu do nadmiernego niepokoju. Problem w tym kiedy rywalizacja przesłania inne życiowe wartości i stanowi jedyny dostępny sposób potwierdzania swojego znaczenia i miejsca w społeczeństwie. Nauczyłam się patrzeć na zachowania rywalizacyjne jako na pewną strategię wyrażania swoich potrzeb i osiągania celów. Idąc tym tropem możemy rywalizować aby poczuć się ważnym i akceptowanym albo żeby doświadczyć swojej sprawczości i skuteczności. Rywalizacja może też być świetną okazją aby pobyć z innymi, a przy tym czerpać radość i ekscytację ze wspólnej zabawy polegającej np. na ściganiu się lub mocowaniu. Dzieci szukają różnych dróg aby wypróbować swoje możliwości. Dla dorosłych może być kuszące odwoływanie się w kontakcie z dzieckiem do rywalizacji bo widzą w tym pozorne korzyści:

„Zobacz jak Jasiu ładnie je”, „Zosia już się ubrała, a  ty?”, „Dostałeś tróję? A inne dzieci co dostały?”

Mogłoby się wydawać, że te komunikaty wzbudzą motywację dziecka do bardziej efektywnego działania, a tak naprawdę podsycają jedynie tendencję do porównań i wzajemnego oceniania. Nie wpływają również dobrze na poczucie własnej wartości naszej pociechy. Bo koncentrują naszą uwagę na wyniku, a nie na procesie czy doskonaleniu jakiejś umiejętności.

Czasami zdarza się, że kiedy wprowadzamy wątek konkursu czy wygranej niektóre dzieci od razu rezygnują z wzięcia w nim udziału z góry zakładając porażkę. Inne mogą zacząć przedkładać wynik rywalizacji ponad wzajemne relacje czy takie wartości jak uczciwość, współpraca czy rzetelnosć.

Co przemawia na niekorzyść rywalizacji?

  • Wygrana i przegrana wywołują bardzo silne reakcje w mózgu, często dzieci nie potrafią sobie poradzić z taki nawałem emocji. Mogą one być uzależniające
  • Rywalizacja może zachęcać do oszustwa i osiągania celu „za wszelką cenę”
  • Osobami, które rywalizują łatwiej sterować bo przestają one myśleć o tym, czy dane zachowanie jest w zgodzie z ich potrzebami i wartościami natomiast koncentrują się na wygraniu nagrody lub pokonaniu przeciwnika
  • Rywalizacja nadmiernie skupia na samoocenie gdyż zachęca do porównywania i oceny, do wydawania sądów o tym, kto jest lepszy, a kto gorszy
  • Rodzeństwu, które rywalizuje trudniej się lubić, pomagać sobie i ze sobą współpracować
  • Rywalizacja osłabia zaufanie do drugiego człowieka bo myślimy o nim raczej w kategoriach przeciwnika niż sprzymierzeńca
  • Rywalizacja pogarsza jakość wykonywanej pracy i obniża wyniki zadań wymagających kreatywnego myślenia. Poza tym stymuluje motywację zewnętrzną, a co za tym idzie konieczność kontrolowania

Nie chodzi o to aby zupełnie wyeliminować rywalizację z życia dziecka ale żeby nie traktować jej śmiertelnie poważnie. Paradoksalnie właśnie wtedy dzieci lepiej „znoszą” wygrane i porażki oraz łatwiej radzą sobie w nastawionym na rywalizację świecie.

Jak uczyć dzieci radzenia sobie z rywalizacją?

  • Zacząć od siebie, a więc sprawdzić swoje nastawienie do rywalizacji i tendecje do bycia najlepszym rodzicem/siostrą/pracownikiem/szefem/kierowcą
  • Odpuścić zainteresowanie wygraną/przegraną dziecka na rzecz koncentracji na jego emocjach i potrzebach
  • Jeśli dziecko traktuje jakąś konkurencję bardzo serio to zrezygnujmy z dopingu bo pokazujemy w ten sposób że zależy nam na jego wygranej. Jeśli dziecku się nie powiedzie to świadomość, że i nas zawiodło jest dla niego dodatkowym obciążeniem
  • Nie traktujmy zasad gier zbyt serio i nie bójmy się dawać dzieku forów. Zmiana reguł gry w trakcie czy żartowanie z rywalizacji pozwala dzieku nie brać jej na poważnie i lepiej sobie z nią radzić
  • Zrezygnujmy z porównywania dzieci między sobą bo tracimy wówczas opartą na akceptacji relację z dzieckiem, a ono traci sympatię wobec tego, kogo faworyzujemy
  • Poczekajmy aż dziecko dojrzeje do udziału w konkursach i zawodach, do momentu kiedy zarówno wygrana jak i przegrana będzie kwestią uboczną w stosunku do możliwości sprawdzenia się i robienia czegoś z innymi
  • Uszanujmy odmowę dziecka, jeśli nie chce brać udziału w rywalizacji i w pierwszej kolejności zwracajmy uwagę na jego uczucia, a nie na wynik meczu czy sprawdzianu. Zamiast: „No to super, że dostałaś 5 z kartkówki!” powiedzmy „Cieszę się, że jesteś zadowolona z tego jak ci poszła kartkówka”. No, chyba, że nasza latorośl nie jest zadowolona z wyniku to nie przekonujmy, że nic się nie stało i następnym razem będzie lepiej tylko zwróćmy uwagę na smutek/żal/złość, które dostrzegamy i skupmy się na tym skąd te uczucia i co one oznaczają.
  • Bawmy się w wygrywanie i przegrywanie celowo przejaskrawiając emocje, wygłupiając się i żartując przy tym. Ważne, żeby o wyniku decydowała błahostka, np. rzut monetą czy kostką

A co zamiast rywalizacji?

Przede wszystkim warto uczyć dzieci współpracy na przykład poprzez samodzielne wymyślanie gier i ustalanie do nich reguł albo wykorzystując metodę projektową kiedy dzieci wspólnie realizują jakiś cel wybierając sobie zadanie zgodnie ze swoimi zainteresowaniami i predyspozycjami.

Mimo, iż podejście związane z preferowaniem współpracy bywa bardziej czasochłonne i wymaga więcej uwagi, a czasami też pomysłowości i cierpliwości, to jest warte zachodu. Nie tylko dlatego, że postawa ukierunkowana na współpracę pomaga budować nasz kapitał społeczny (zaufanie do innych i traktowanie ich jako sojuszników, a nie wrógów) ale uczy angażować tzw. mózg myślacy dziecka, a nie tylko jego emocjonalne obszary. To wzmacnia fundamenty składające się na ugruntowane poczucie własnej wartości, wewnętrzną motywację i zdolność dziecka do regulacji emocji, a więc niezwykle przydatne w rozwoju i procentujące w dorosłym życiu sprawy 🙂

Autor: Dominika Borowska-Stasica: terapeuta rodzin, psycholog

Bibliografia

A. Stein „Dziecko z bliska idzie w świat”

C. Honore „Pod presją”

L. Cohen „Wychowanie przez zabawę”

Faber, Mazlish „Rodzeństwo bez rywalizacji”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *